Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ajurweda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ajurweda. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 lipca 2015

Swieto herbaty - Svatek Caje - Cieszyn 2015

Po zeszłorocznej nauczce tym razem nie przegapiłam Święta Herbaty, odbywającego się co roku w Cieszynie (Link). 
Uczta dla zmysłów i podniebienia! :)
Oferta Organizatorów była różnorodna: warsztaty (np. kaligrafii tybetańskiej, niestety przełożone na niedzielę - w związku z czym nie dane mi było uczestniczyć), wykłady (np. o herbacie w Azji), degustacje (np. nieprażonych i prażonych oolongów prowadzone przez Pana Michala Bútora), jadło i napitki (vege, falafel i słodkie wypieki z herbaty), koncerty (np.marokańskiego zespołu Chigaga Group) oraz przede wszystkim śliczna ceramika herbaciana, wystawiona na stoiskach! :)


Czajniczki, shiboridashi, czareczki i inne cacuszka cieszące oko:

 


Pan Michal Bútor w akcji parzenia oolongów:


 Pai Mu Tan z limonką i lodem + pyszne ciastko z matchy:


 Rawzinka z warzywami i pieczarkami, mniam! 

 

Z racji zainteresowań i wykształcenia obowiązkowo musiałam także zwiedzić rotundę św. Mikołaja w Cieszynie. Na szczęście drzwi były otwarte, więc sobie pomyszkowałam. ;) Niestety ze względu na mikroskopijne rozmiary rotundy nie dało się ująć obiektywie całości słynnej empory, a na ołtarz wchodzić nie chciałam.
Empora rotundy św. Mikołaja w Cieszynie:


 Widok na ul. Głęboką od strony wzgórza zamkowego w Cieszynie:


Rynek, w zasadzie ryneczek w Cieszynie i nieodłączne gołąbki! :P











sobota, 4 maja 2013

Rankingu ciag dalszy

Liściaste
+ Sencha Hawaje (Five O'Clock) - sencha z pomarańczą, mango i płatkami chabru. Taki lekko cytrusowy (niczym grejpfrut) posmak.
+ Pina Colada - czarna herbata z ananasem, wiórkami kokosowymi, płatkami dzikiej róży, rodzynkami i hibiskusem.

Napary owocowe/ziołowe:
+ Everest Ayurveda Tulsi Tea - ciekawy smak, korzenny, ale zarazem słodkawy, bez goryczy.
Goji z ananasem (Five O'Clock) - nie jestem amatorem owocowych/ziołowych naparów, ale ten uwielbiam. <3 Jak pięknie pachnie! Orzeźwiający i intensywny smak, bynajmniej nie mający nic wspólnego z landrynką rozpuszczoną w wodzie. Skład: jagody goji, trawa cytrynowa, suszone jabłko, czerwony pieprz, kandyzowany ananas, listki eukaliptusa, jeżyny oraz płatki bławatka.

sobota, 10 listopada 2012

Ayurveda by Rossmann

Rząd półek pełen herbat w Rossmannie od zawsze mnie kusił i zmuszał do opróżniania zawartości portfela. ;)
Ostatnio moją uwagę zwrócił napar firmy King's Crown - Ayurvedischer Tee - Magie des Orients. Po wahaniu zdecydowałam się na zakup, gdyż primo: cena 4,49 zł/ 25 torebek mrugała do mnie zachęcająco, secundo: rooibos z wanilią tej firmy był całkiem smaczny (dla żądnych wiedzy chodzi o Roibostee Waldbeer-Vanille), tertio: u przyjaciółki piłam oryginalny napar ajurwedyjski z Nepalu i ogromnie mi smakował.
Nie żałuję! Smak tego naparu idealnie trafił w moje orientalne gusta. Tak, dobrze czytacie, n a p a r u, nazwanie tego ziołowego napoju herbatą wywołuje we mnie zgrozę. Nie ma tam ani grama liści tej cennej roślinki. ;) Za to można się doszukać nuty kardamonu, anyżu, cynamonu, imbiru, jeżyn, goździków i wanilii.
Ni to słodki, ni to korzenny smak... Nie czuć charakterystycznej goryczy ziół, napar pozostawia cudną słodycz w ustach. Pychota!
Co więcej, mimo iż wyprodukowany w Niemczech (lol), smakuje niemal tak samo jak ów napar z Nepalu! :)
Nie każdemu może przypaść do gustu, dla moich domowników pachnie piernikiem (hmpf, obraza dla indyjskiej medycyny!). :P

(pobrane ze strony: www.rossmann.de)