Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tajwan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tajwan. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 stycznia 2015

Dung Ting

Zakupiłam sobie niedawno próbkę Dung Ting Hong Shui Lugu LGTTS, unikatowego oolonga z jesiennych zbiorów w 2013 r. na Tajwanie. Cechuje się stosunkowo niskim procentem oksydacji i parzy się go niebywale krótko (50 sekund - 1 parzenie).
 Jest delikatny i łagodny w smaku. :)
Warto spróbować, zwłaszcza, że jego zapas był już na wykończeniu. ;)


piątek, 2 stycznia 2015

Czerwona Woda z Tajwanu

Wczoraj zaparzyłam sobie swój nowy nabytek - Formosa Mountain Hong Shui, zwany Czerwoną Wodą. Ten oolong, jak większość, pochodzi z Tajwanu, z rejonu Tung Tai.
W sklepie miałam do wyboru inne turkusowe herbaty, mniej oksydowane, jednak konsekwentnie zdecydowałam się na tę, mocniej prażoną i "utlenioną", gdyż takie mi znacznie bardziej smakują.
To był strzał w dziesiątkę!
Wszystkie 3 parzenia mi smakowały, chociaż każde było inne.
1 najbardziej lekkie delikatne, a kolejne znacznie bardziej intensywne zarówno w smaku, jak i w barwie. Mogłam się rozkoszować drzewnym, orzechowym smakiem bez śladu goryczki.

Ponadto, tknięta impulsem kupiłam też dość sporą czarkę (gabarytowo dorównuje chawanowi). Sprawdza się znakomicie, wreszcie mam czarkę odpowiadającą wielkościowo i kolorystycznie mojemu shiboridashi (zresztą oba naczynia wyszły spod ręki tego samego ceramika). :) Już nie muszę się martwić, że po zapełnieniu czarki reszta herbaty w shiboridashi się "przeparzy".