Nie omieszkałam skosztować trzech rodzajów (jak dają, to bierz~): Easter Cheer, Spring Melody i Creamy Rooibos. Więcej już nie było niestety. Wszystkie mi smakowały, ale najbardziej Easter Cheer. Była taka orzeźwiająca i radosna.
Jaka szkoda, że w Polsce herbat tej firmy nigdzie nie ma. A są w Rumunii, co za ironia dziejów!
| (źródło: http://www.flickr.com/photos/helenaferry/2034187669/sizes/l/) |